Mazda 6 I generacji silniki benzynowe na co uważać przy zakupie?

Zakup używanej Mazdy 6 I generacji jest zakupem średniego ryzyka. To znaczy, jest kilka rzeczy, na które trzeba uważać, natomiast nie jest aż tak źle pod tym względem, jak w przypadku używanych BMW, czy Volkswagenów, zwłaszcza Passatów z podobnych lat.

Generalnie Mazdy 6 z lat 2002-2008 możemy podzielić na 4 grupy:

  1. nieskorodowane i benzynowe – te są warte polecenia
  2. nieskorodowane i diesle – warunkowo warte polecenia, tylko gdy historia auta jest udokumentowana
  3. skorodowane i benzynowe – warunkowo warte polecenia, jeśli mają niższą cenę i zostanie nam na remonty blacharskie
  4. skorodowane i diesle – omijać szerokim łukiem

Historia:

To najważniejszy aspekt obok stanu nadwozia. Ponieważ 99% Mazd 6 pochodzi z importu większość egzemplarzy ma sfałszowany przebieg (!). Dotyczy to zwłaszcza egzemplarzy, które są odsprzedawane teraz przez właścicieli w Polsce, ponieważ kiedyś przebiegi fałszowano jeszcze częściej. Obecnie coraz więcej pojawia się egzemplarzy z przebiegami powyżej 200 tys. km, czyli realnymi. Ważne, żeby pamiętać, że dobrego egzemplarza Mazdy 6 z niskim przebiegiem nie da się taniej kupić w Europie Zachodniej niż w Polsce – w związku z czym takie egzemplarz musi swoje kosztować. Wybierając najtańsze oferty zwiększamy więc ryzyko wydatków po zakupie. Ważna jest historia serwisowa, szczególnie w przypadku diesle, ale również i silników benzynowych. Książki serwisowe były i nadal są niestety nagminnie podrabiane, a na popularnym serwisie aukcyjnym można znaleźć ponad 100 ofert książek serwisowych do Mazdy w różnych wersjach językowych. Od 2005 r. Mazda stosowała elektroniczną książkę serwisową, którą możemy sprawdzić w każdym ASO (będąc właścicielem auta).

Uważać na sfałszowane przebiegi oraz podrabiane książki serwisowe.

 

Mazda 6 książka serwisowa

Przykład papierowej książki serwisowej dla Mazd 6 przed liftingiem

Przykład elektronicznej książki serwisowej Mazdy 6 po liftingu

Nadwozie:

Najważniejszy podczas oględzin jest stan nadwozia. Nie od dziś wiadomo, że Mazdy w tych czasach nie miały najlepszego zabezpieczenia antykorozyjnego. Niektórzy uważają, że po liftingu poprawiono zabezpieczenia antykorozyjne (co jest powodem dla wyższych cen egzemplarzy), czego my nie stwierdzamy. Samochody dzielimy na te, które zabezpieczano przed korozją (podwozie, profile zamknięte) i te, w których tego nie robiono – czyli bardziej skorodowane. Koroduje przede wszystkim podwozie, dlatego warto wybrać egzemplarz, który był konserwowany przez wcześniejszego właściciela. Rzadziej korodują progi i podłużnice. Najczęściej tylne błotniki (z powodu brudu z nadkoli), co następnie przechodzi w szczelinę pomiędzy zderzakiem tylnym a błotnikiem. Zdarzają się egzemplarze ze skorodowanymi błotnikami przednimi, tylną klapą i rantami tylnych drzwi – przy czym w ostatnim przypadku korozja nie jest aż tak bardzo dotkliwa, ponieważ drzwi można łatwo wymienić. Na rynku jest bowiem masa części pochodzących z anglików.

Na początku oględzin sprawdzamy więc podwozie + ewentualnie progi i tylne błotniki.

Mazda 6 zabezpieczenie antykorozyjne

Przykład zabezpieczonego podwozia samochodu Mazda 6

Silniki:

Za najtrwalsze uchodzą proste benzynowe jednostki 1.8 i 2.0, względnie też 2.3. Odmiana 3.0 jest spotykana w samochodach z USA, a 2.3 turbo występuje tylko w wersji specjalnej MPS. Silniki 1.8 i 2.0 powinny wytrzymywać bez większych problemów ok. 300 tys. km. Jeśli jednak wymieniano w nich za rzadko olej, mogą mieć zużyte pierścienie, przez co spalanie oleju jest większe. To przypadek sporej części polskich Mazd 6, w których „skorygowano” licznik i właściciele myślą, że silnik wymaga remontu np. przy 150 tys. km, a naprawdę mają o 200 tys. km więcej na liczniku.

Diesle uchodzą za umiarkowanie trwałe, jednak koszty ich napraw są wysokie ze względu na drogi osprzęt. Jest to materiał na oddzielny wpis.

Mazda 6 silnik 2.0

Silnik bez wycieków oleju

Przy ocenie stanu silnika benzynowego sprawdzamy więc, czy ewentualnie nie zużywa oleju (na ile się to da sprawdzić) oraz weryfikujemy porządnie historię auta.

Zawieszenie:

W Mazdach 6 dość drogi jest remont zawieszenia tylnego, które jednak wytrzymuje bardzo długo – nawet 300 tys. km Podobnie długo mogą działa amortyzatory i sprzęgło. Jeśli więc zawieszenie tylne jest do wymiany, to albo ktoś jeździł nieuważnie albo przebieg jest nieco „skorygowany”. Uwaga również na stan przedniego zawieszenia. Naturalną cechą niektórych Mazd 6 jest niewielkie skręcanie przy jeździe na wprost i nie należy się tym za bardzo przejmować. Warto zerknąć na tarcze hamulcowe – klocki mają tendencję do szybkiego zapiekania się i biorą nierówno. Uwagi wymaga również przekładnia kierownicza, która po przebiegu 250 tys. km może nieco stukać, ale nie powinna jeszcze wymagać wymiany.

Sprawdzamy więc przede wszystkim zawieszenie tylne wielowahaczowe, tarcze i układ kierowniczy.

Wnętrze:

Tu raczej psują się drobiazgi, które są łatwe do usunięcia: wypalają się piksele wyświetlacza radia, nie zwija się roleta w bagażniku kombi i odpadają jej końcówki, zużywają się siłowniki klapy w liftbacku.

Mazda 6 znikające piksele

Znikające piksele nie są zbyt dużym problemem

Wnętrze sprawdzamy pod kątem ogólnej dbałości.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *